Strony dla przedszkoli i żłobków
Wejdź, sprawdź jakie to tanie i zamówStrona dla przedszkola lub żłobka
Menu witryny
Portal o Przedszkolu
Blog
| Przedszkola Łódź |
Dodaliśmy ponad 200 przedszkoli z Łodzi!
Zobacz wszystkie przedszkola i punkty przedszkolne w Łodzi.
|
Wiadomości
| Problem z porannym wstawaniem |
| Środa, 05. Styczeń 2011 15:18 |
Zimą, gdy wydaje się, że budzik dzwoni w środku nocy, niełatwo wyszykować i siebie, i dziecko. Ustalony rytm porannych czynności pozwoli ci jednak uniknąć wielu nerwowych sytuacji. Walcząc z własnym niewyspaniem i naturalną poranną powolnością dziecka, warto pamiętać, że nerwowy poranek to niedobry bagaż na cały dzień. I że można wszystko tak zorganizować, by wszyscy mieli rano dobry start. Raz na jakiś czas zdarza się to każdej rodzinie. Najważniejsze (i najtrudniejsze) jest to, by nie pokrzykiwać, bo awantura popsuje wszystkim humor na cały dzień. Możesz pokazać dziecku na zegarze, ile minut straciliśmy, i wyjaśnić, że musicie działać inaczej niż zwykle. Jeśli masz stoper w komórce, możesz zarządzić "strażackie" mycie i ubieranie się na czas. Dobrze też mieć schowany na czarną godzinę prezencik w nagrodę za mobilizację i pośpiech. Może to być gazetka, naklejki, jajko z niespodzianką... Pamiętaj, że nagroda obiecana dopiero na popołudnie nie zadziała wystarczająco skutecznie. Śniadanie spakowane do pudełka można zjeść po drodze w samochodzie lub autobusie (ale lepiej nie na dworze). Domowe rymowanki na trudne poranki Żeby uatrakcyjnić dziecku poranne przygotowania, możecie powymyślać krótkie wierszyki (albo posłużyć się twórczością profesjonalistów). Dzieci lubią taki rodzaj podkreślania pewnych czynności; również w przedszkolu piosenką lub wierszem często wyznacza się rytm zajęć. Będzie to element waszego porannego rytuału. Rymowanki nie muszą mieć wiele sensu, ale przecież hasło "Buty - koguty!" jest zabawniejsze od zwykłego polecenia, a okrzyk: "Wkładajmy więc szczotkę do gęby, by wyszorować zęby" i "Czyśćmy te na dole, by ich nie zjadły mole" odrobinę umili tę rzadko lubianą przez dzieci czynność. Mamy sobie radzą Półtorej godziny Kajtek budzi mnie przed szóstą (kiedyś wstawał o piątej!). Przy moim łóżku czeka na niego jogurt. Kajtek wskakuje pod kołdrę, ja mu czytam, a on zajada. Potem go ubieram i idę do łazienki. Drzwi muszę mieć otwarte - Kajtek kursuje między mną a tatą, którego usiłuje obudzić. Czasem chwilę bawi się sam. Zęby myjemy razem. Na pobyt w łazience mam 10 minut. Na szczęście nie lubię (i nie muszę) się malować, a do pracy mogę się ubierać w "normalne" ciuchy. Potem mamy "pół godziny dla rodziny", gadamy i bawimy się razem. Wychodzimy z domu półtorej godziny od pobudki. Do przedszkola idę z Kajtkiem 15 minut. Zawsze musimy obejrzeć wystawę księgarni, a w innym miejscu wejść na podest i zeskoczyć. Kajtek prosi mnie, żebym go poniosła na rękach, przytula się, potrzebuje fizycznej bliskości. Śpiewam mu wtedy piosenki z mojego dzieciństwa. Ulubiony przebój (np. "Kaczka pstra") powtarzam w kółko.
Tekst Natasza RączkaŹródło: e-dziecko.pl |
Wyszukaj według słów kluczowych:
przedszkola publiczne, przedszkola niepubliczne, przedszkola prywatne, dobre przedszkole, baza przedszkoli, reklama przedszkola, najlepsze przedszkole
Statystyki
- Razem: 2246 przedszkoli
- Dzisiaj dodano: 0
- W ostatnim tygodniu: 0
- W ostatnim miesiącu: 341

Dodaj przedszkole lub żłobek za darmo!